Wpis

wtorek, 01 stycznia 2013

bilans (z kotami)

Liczbowe zestawienie moich ubiegłorocznych lektur wygląda tak:

Książki fabularne Książki niefabularne
papierowe audio & e-booki
papierowe audio & e-booki
102 33 8 4

co znaczy, że w roku 2012 poznałam treść 147 książek – dla porównania dodam, że w roku 2011 było ich 148, a audiobooki stanowiły znacznie większy odsetek moich lektur (zestawienie ubiegłoroczne).

Napisałam o 53 przeczytanych (lub wysłuchanych) w minionym roku pozycjach i uważam to za całkiem niezły wynik :)

Bardzo przyjemnie współpracowało mi się z serwisem Zbrodnia w Bibliotece i mam nadzieję kontynuować  tę współpracę w roku bieżącym :)

Aby obejrzeć szczegółowy spis moich ubiegłorocznych lektur, wystarczy kliknąć na to zdanie.

Aby poznać moje koty, wystarczy spojrzeć na zdjęcia ;)

ilustracja do tekstu

Udział w wyzwaniu Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu uświadomił mi, że stosik przeczytanych przeze mnie książek byłby znacznie ode mnie wyższy (mierzyłam tylko lektury papierowe), jednak całe to mierzenie i liczenie było zbyt nudne, by je kontynuować po osiągnięciu zamierzonego celu, więc je sobie odpuściłam (jak już gdzieś tutaj napisałam – nie żyję po to, żeby się umartwiać ;)).

Z kolei analiza mojego udziału w wyzwaniu Z półki wiele mówi o moim charakterze – niestety, niespecjalnie mi się ten przekaz podoba ;)

Pozostałe wyzwania będą kontynuowane w roku 2013 i będę o nich pisać na bieżąco (linki do wszystkich informacji na ich temat będzie można znaleźć w panelu bocznym).

A teraz clou tego wpisu czyli najlepsza spośród przeczytanych w minionym roku książek.

ilustracja do tekstu

TADAM! TAM! TADAM!

Najlepszą spośród książek przeczytanych przeze mnie w roku 2012 była...

powieść Wiesława Myśliwskiego "Traktat o łuskaniu fasoli"

– szczerze zachęcam do jej przeczytania wszystkich, którzy jeszcze tego nie zrobili.

 

Milustracja do tekstuoje noworoczne postanowienie czytelnicze na rok 2013 pewnie będzie należało do nietypowych, albowiem zamierzam w tym roku…

czytać mniej!

 

Zamierzam także z (jeszcze) większym namysłem dobierać lektury – tak, żeby potem zasypiać z co najmniej takim zadowoleniem, jakie widać na buźkach moich kotów :)

 

Na koniec zapewniam, że również w roku 2013 będziecie tutaj mile widziani
– serdecznie zapraszam do częstych odwiedzin :)






Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
zaczytania
Czas publikacji:
wtorek, 01 stycznia 2013 20:16

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • jane_doe_blog napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/01 23:40:52:

    Bardzo ciekawe noworoczne postanowienie, czy wiesz już o ile zmniejszysz ilość nieprzeczytanych książek:))
    Koty przepiękne, ten z ostatniego zdjęcia wypisz wymaluj moja Sonia.
    Wytrwałości w zamierzeniach i postanowieniach!

  • felicja71 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/02 08:24:14:

    Podsumowanie niezłe, sporo przeczytanych książek widzę :)

  • zaczytania napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/02 11:28:29:

    @Jane Doe:
    Albo Twoje pytanie jest zbyt podchwytliwe, albo chciałaś zapytać o ile zwiększę liczbę nieprzeczytanych książek (ew. zmniejszę ilość przeczytanych) ;) - w każdym z tych przypadków odpowiedź brzmi: nie wiem ;) (jak widać, moje postanowienie jest szalenie precyzyjne;))

    @felicja71
    Gdzie mi tam do wnikliwości Twoich statystyk! :)
    (o liczebności wpisów wolę nie wspominać...)

  • jane_doe_blog napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/02 11:32:38:

    Oczywiście, że głupie pytanie zadałam, ono miało być w formie poprawionej przez Ciebie:). Przepraszam.

  • zaczytania napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/02 11:40:07:

    @Jane Doe
    A właśnie, że fajnie wyszło, bo miałam w związku z nim nader ciekawe przemyślenia ;)

  • bookfa napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/03 15:52:10:

    Cudne te Twoje koty!!!

  • zaczytania napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/03 17:29:24:

    @bookfa
    Też tak myślę (aczkolwiek nie wiem, czy to one są moje, czy ja jestem ich...) ;)

  • dachauka napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/04 17:54:27:

    Myśliwski jest gdzieś tam, w odległych, niesprecyzowanych planach... Postanowienie noworoczne zaś jest tak nietypowe, że może aż powinnaś bać się zlinczowania. Wszak esencją blogowicza jest ilość (książek w stosikach oraz podsumowaniach)! A tak serio: ja już też nie dążę do tego, by czytać więcej, tylko raczej bardziej wybiórczo. I to, co mnie interesuje.

  • zaczytania napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/04 20:02:26:

    @dachauka
    Jane Doe nieco skruszyła stanowczość mojego postanowienia, uświadamiając mi, że jeśli przeczytam mniej, to powiększę liczbę książek nieprzeczytanych - niby to oczywista oczywistość, ale jak się ten problem sformułuje w ten sposób i dłużej o nim pomyśli...;)

    Na szczęście (ufff!), moje postanowienie uratuje fakt, że półkowniczkują u mnie straszne cegły (vide: "Cryptonomicon"), które mam zamiar wreszcie przeczytać, a to, siłą rzeczy, sprawi, że - po policzeniu przeczytanych książek na sztuki - będę mogła ogłosić wszem i wobec, iż swoje postanowienie noworoczne zrealizowałam;)

    A książka Myśliwskiego posiada ów tajemniczy czynnik Y, który sprawia, że trudno się za nią zabrać ;)
    (No, ale jeże mają kolce, a miło je po brzuszkach głaskać...;))

Dodaj komentarz

Kalendarz

Marzec 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Kanał informacyjny




MOTTO:


Nie, nie zażywam narkotyków,
zażywam książki.







Książki to świat, który człowiek sobie wybiera,
a nie na który przychodzi.




AUTORKA:


Dorota Anna Rusek

Dorota A. Rusek

zaczytAnia(ykw)gazeta.pl




O blogu...




SPISY LEKTUR:





skocz do spisu


Przeczytane w roku:

skocz do spisu

skocz do spisu

skocz do spisu


skocz do spisu


skocz do spisu





stat4u